Zdarzyło się w Dublinie (16 czerwca 1904):
"Jest wczesny wieczór. Ciepło. Jasna poświata gasnącego pogodnego dnia wprawia spacerujących dublińczyków w dobry nastrój. Młody, niewysoki, szczupły mężczyzna stojący na rogu Merrion Square jest w nastroju więcej niż dobrym. Czeka go randka z ekscytującą nieznajomą."
całość w GW
niedziela, 27 czerwca 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

0 comments:
Prześlij komentarz