niedziela, 31 lipca 2011

Skuteczny sprzedawca

Spotkałem, się w ciągu kilku ostatnich tygodni z kilkoma agentami firm ubezpieczeniowych. W związku z tym zastanawiam, się ilu chodzi po Polsce sprzedawców najróżniejszych rzeczy, którzy zamiast słuchać tego co mówi potencjalny klient, mają na względzie jedynie swój interes.

Kilka spostrzeżeń z moich niedawnych doświadczeń. Większość agentów ubezpieczeniowych stara się za wszelką cenę sprzedać produkt inwestycyjny, mimo, że na początku każdego ze spotkań standardowo wygłaszam formułkę, że z zasady oddzielam ubezpieczenia od inwestycji i w związku z tym jestem jedynie zainteresowany czystym ubezpieczeniem na życie. Mimo to wcześniej, czy później pokazywane mi są wykresy przedstawiające niesamowity wzrost moich inwestycji jeśli zdecyduję się na jeden produktów o kuszącej nazwie typu 'Ciepłe Kapcie', 'Płaszcz Sztormowy z Kapturem', czy 'Laska do Podpierania na Starość'.

O ile łatwiejsze byłoby, życie agenta, gdyby uważnie mnie wysłuchał i zaproponował produkt adekwatny do moich potrzeb. W tym przypadku nie musiałby niczego sprzedawać, sam bym od niego kupił. Najbliżej do tego ideału zbliżyła się chyba Pani z ING. Widząc moją mizerną wiedzę jeśli chodzi o składki na ZUS, poświęciła pół godziny, aby nieco wyjaśnić mi zawiłości systemu. Resztę czasu spędziliśmy dyskutując o Ochronie+, która myślę, że może być produktem z grubsza odpowiadającym moim potrzebom. Jedyny minus to to, że kilka dni temu wysłałem emailem prośbę o kilka dodatkowych wyliczeń i wciąż nie dostałem odpowiedzi. Jeśli bym je dostał to prawdopodobnie dzisiaj byłbym już klientem ING, a tak wciąż wiszę w powietrzu.

0 comments:

Prześlij komentarz