Uaktualnienie moich poszukiwań szytego na miarę ubezpieczenia. Przyznam, że wciąż brak decyzji, mimo niezwykłej presji ze strony agentów. Chyba przed końcem miesiąca, każdy chce ugrać dodatkowe kilka złotych premii. Ostatecznie skreśliłem jakiekolwiek opcje łączone ubezpieczenia z inwestycjami. Odpadają więc 'Specjalnie dla Ciebie' Allianza, 'Strategie Lwa' ING, czy 'Plan na życie' PZU. Moim zdaniem, przy realistycznych założeniach stopy zwrotu po 20, czy 30 latach odkładane sumy są raczej niewielkie.
Przykładowo w 'Specjalnie dla Ciebie' dla sumy ubezpieczenia 300 tys. + 300 tys. na wypadek śmierci w wyniku nieszczęśliwego wypadku miesięczna składka wynosi 420 zł. Jeśli chodzi o oszczędności to
po 10-ciu latach odłożymy 34 tys.
po 20-tu latach odłożymy 88 tys.
po 30-tu latach odłożymy 174 tys.
Jeśli zejdziemy z tego świata po 30 latach to rodzina otrzyma 300 tys., ale odłożone 174 tys. zabierze Allianz. Zawsze dostajemy tylko większą z dwóch wartości (suma ubezpieczenia lub fundusz). Może dla niektórych jest to dobre rozwiązanie, ale szczerze przyznam, że mnie nie przekonuje.
Stąd też koncentruję się na prostszych rozwiązaniach czysto ubezpieczeniowych typu Ochrona+ z ING lub 'Pewnym Krokiem' PZU.
PZU jest najtańsze. Ubezpieczenie na sumę 200 tys. na 20 lat kosztuje 58 zł. Jeśli do tego dorzucimy opcję trwałego inwalidztwa spowodowanego nieszczęśliwym wypadkiem to składka rośnie do 108 zł.
Ochrona+ ING zawiera oprócz ubezpieczenia na życie, również ubezpieczenie z tytułu trwałego inwalidztwa całkowitego oraz przejęcie opłacania składek z tytułu inwalidztwa spowodowanego nieszczęśliwym wypadkiem.
Za takie ubezpieczenie na sumę 200 tys. na 25 lat zapłacimy 164 zł miesięcznie.
Frustrujące jest to, że po każde obliczenie dla innej sumy, ubezpieczenia, okresu, umów dodatkowych trzeba kontaktować się z agentem, co jest nie tylko procesem czasochłonnym, ale i frustrującym dla obu stron.
Allianz ma również podobną wersję ubezpieczenia, ale dla mnie minusem jest brak możliwości indeksacji składki i sumy ubezpieczenia. ING i PZU taką opcję mają. Przy długim okresie ubezpieczenia, wydaje mi się, że podniesienie składki i sumy ubezpieczenia o wartość inflacji nie jest pozbawione sensu.
Szczerze mówiąc na dzień dzisiejszy chyba jest mi najbliżej do Ochrony+ z ING. W połączeniu z grupowym ubezpieczeniem jakie mamy w zakładzie pracy daje to całkiem rozsądną kombinację, na wypadek przeróżnych zdarzeń losowych jakie czekają na nas w ciągu życia. Wysłałem wczoraj do agenta ING prośbę o kolejną serię wyliczeń, ale jak na razie brak odzewu, co jest nieco frustrujące. Za to pani z Allianza wydzwania co pół godziny z pytaniem, czy już podjąłem decyzję.
Jakie są wasze doświadczenia z ubezpieczeniami na życie?
środa, 27 lipca 2011
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

0 comments:
Prześlij komentarz